ZACZNIJ PISAĆ SWOJE WYSZUKIWANIE POWYŻEJ. NACIŚNIJ ESC, ABY ANULOWAĆ

Budynek, to nie budowla

W podatku od nieruchomości znaczenie ma to, czy dany obiekt będzie uznawany za budynek czy budowlę. Inne są wtedy zasady jego opodatkowania. Przepisy w tym zakresie nie są jasne, lecz taka sytuacja, po stronie urzędników, przewiduje konieczność ich tłumaczenia na korzyść podatników. Czy faktycznie przestrzegają tej zasady?

Nie trudno uznać, że jest odwrotnie.

Aby dany obiekt był kwalifikowany jako budynek (w prawie podatkowym) musi spełniać następujące cechy: musi posiadać dach, ściany i fundament oraz być trwale związany z gruntem. Jeśli dany obiekt ma wszystkie te właściwości, to jego inne cechy, nie mają prawnego znaczenia. Błędem ze strony urzędników jest przyjmowanie funkcji takiego obiektu, jego przeznaczenia, powiązania z inną infrastrukturą itd. Odwoływanie się do takich dodatkowych kryteriów jest sprzeczne z prawem. Jest to przejaw stawiania wymogów nieznanych ustawie.

Błędna kwalifikacja trafostacji przez urzędników wynika z chęci ich wyższego opodatkowania. W przypadku budowli stawka podatku uzależniona jest od ich wartości, natomiast w przypadku budynków – od metrażu. Rolą podatnika jest więc dokonać prawidłowego ich zgłoszenia, a rolą urzędnika – kwalifikacji. W razie dalszego stosowania kryteriów pozaprawnych, jedynie postępowanie podatkowe lub sądowe może doprowadzić do przywrócenia stanu zgodności z prawem.