ZACZNIJ PISAĆ SWOJE WYSZUKIWANIE POWYŻEJ. NACIŚNIJ ESC, ABY ANULOWAĆ

Przewlekłość, to nie bezczynność!

Pojęcia przewlekłości i bezczynności w postępowaniu administracyjnym dotyczą sytuacji, gdy urząd nie załatwia sprawy w ustawowym terminie. Wcześniej pojęcia te nie były określone wprost w przepisach prawa. Stosunkowo niedawno, ustawodawca poszedł jednak na rękę i wprowadził je do przepisów kodeksu postępowania administracyjnego oraz rozróżnił ich stosowanie. Okazuje się jednak, że urzędnicy nadal je mylą. W sprawie, w której organ dokonuje czynności, tyle że błędnych nie występuje stan bezczynności, gdyż działania mają miejsce, ale są niezgodne z prawem, błędne, pozorne, nieefektywne itd. Bezczynność to zupełny brak reakcji – zwłoka. Również nie chodzi tu o jakiekolwiek działania, tylko zwłoka w terminowym zakończeniu sprawy. W jednym z toczących się postępowań organ II instancji, zarzucił organowi I instancji bezczynności i nałożył na niego sankcje z tym związane. Chodziło o załatwienie wniosku o przedłużenie terminu. Organ I instancji, go załatwił (a więc nie był bezczynny) tylko, że nowy termin określił w sposób nieprecyzyjny. To nie spodobało się organowi II instancji, które chciał podjąć działania prawne, tylko nie zastosował właściwego środka. W takiej „przepychance” między urzędami, strona postępowania – uczestnik sprawy (petent) nie jest pozbawiony narzędzi, które sprowadzą postępowanie – i urzędników – na właściwe tory.