ZACZNIJ PISAĆ SWOJE WYSZUKIWANIE POWYŻEJ. NACIŚNIJ ESC, ABY ANULOWAĆ

Terminy – czy ktoś tego pilnuje?

Terminy w sprawach urzędowych mogą mieć dwojakie znaczenie. Pierwsze to terminy wyznaczane przez urząd petentowi na dokonanie jakichś czynności – przykładowo na uzupełnienie dokumentów. Tutaj jest duże pole manewru i terminy te mogą być wyznaczane dość swobodnie, ale nie dowolnie. Oznacza to, że mają być też dogodne dla petenta.

Drugi rodzaj terminów, to te które określają czas, w którym urząd ma załatwić sprawę. Tu, już dowolności nie ma. Przepisy prawa jasno określają kiedy dana sprawa ma być załatwiona. Jeżeli urzędnik nie przestrzega tych terminów, może i powinien ponieść konsekwencje, w tym finansowe.

W niżej opisanej sprawie, wystąpiły oba rodzaje terminów i w obu tych przypadkach urzędnicy popełnili błędy.
Sprawa dotyczyła zatwierdzenia projektu budowlanego tzw. zamiennego. Do jego przygotowania konieczna była decyzja o warunkach zabudowy i inne materiały. Wobec tego do organu złożono wniosek o przedłużenie terminu do przedłożenia wspomnianego projektu. I tu zaczęły się schody. Organ przez wiele miesięcy nie wiedział, co z nim zrobić. Najpierw próbował prowadzić sprawę o zmianę decyzji, podczas gdy wniosek dotyczył zmiany terminu, a nie decyzji. Kolejno próbował przekazać wniosek do organu II instancji – ten jednak upomniał go, że sprawy wpierw załatwiane są w I, a nie II instancji. Wnioskodawca miesiącami nie mógł doczekać się prawidłowej reakcji na swój wniosek. To znów sprawiło, że organ II instancji zarzucił organowi I instancji przewlekłość i nakazał niezwłocznie załatwić sprawę. Ostatecznie organ I instancji w końcu uwzględnił wniosek w całości i przedłużył termin w sposób dogodny dla wnioskodawcy. Po drodze naruszył jednak szereg przepisów prawa dotyczących terminów.

Podsumowując, posługiwanie się terminami urzędowymi wymaga wiedzy zarówno po stronie urzędnika jak i petenta.